
Iluzja to moja debiutancka powieść. Napisałam ją w roku 2009, znalazłam dla niej wydawcę w 2016 i ostatecznie ukazała się w 2019. W umowie wydawniczej miałam licencję na na pięć lat, pięć lat minęło w 2024, więc książka jest wolna i wrzucam ją tu za darmoszkę.
Tu jest epub
Tu jest pdf
Tu można mi opcjonalnie wrzucić za nią piątaka jeśli się chce
To fajna rzecz, twierdzę że jedno z lepszych polskich fantasy lat nastych. Główna bohaterka jest wściekłą wojowniczką, która dostaje pranie mózgu i zostaje przeciągnięta na stronę imperium z którym walczyła. W wyniku traumy zostaje Widzącą, czyli dostaje supermoc widzenia przyszłości, której w tym złym imperium nikt nie ma. Żeby supermoc działała, potrzebny jest wyszkolony gość - też takich nie ma w imperium - który lasce pomoże się w widzeniach odnaleźć, i to jest nasz drugi główny bohater, zniewolony przez wroga i nienawidzący go bardzo, ale zmuszony przysięgą i własnymi żelaznymi zasadami do pomagania Widzącej. Jest mnóstwo angstu, nasz bohater co chwilę dostaje wpierdol, który znosi z krzywym uśmiechem, nasza bohaterka rozpaczliwie poszukuje własnej tożsamości i co chwilę wpada w widowiskową furię, jest trudny romans, są dylematy i konflikty lojalności.
No setup żre jak głupi, if I say so myself, jest to fajnie napisane, daje przyjemne popołudnie do trzech.
Kończy się poniekąd cliffhangerem, ale co było do opowiedzenia w kwestii głównego problemu i relacji bohaterów jest opowiedziane. Nosi to wszystko znamiona bycia pisanym przez zestresowaną, siedzącą głęboko w szafie dwudziestolatkę dla odreagowania różnych rzeczy, ale myślę, że to czasem zaleta.