Cały człowiek: Agnieszka Żak, Solanum Lunares
"Urocze" to słowo które dominuje w mojej głowie kiedy zaczynam myśleć o tym opowiadaniu, co jest trochę dziwne, bo bohaterka nie ma łatwo. Autystyczna naukowczyni wrzucona w księżycową bazę musi się zmagać z nowymi bodźcami, światem zupełnie innym niż ten do którego się z grubsza przystosowała na Ziemi, z życiem w dużej grupie skupionej na małej przestrzeni. I te zmagania są świetnie napisane; proste zdania bez ozdobników podają po prostu fakty, co jest dla Ellie okej, co nie jest, co jest łatwe a co absolutnie nie. Towarzyszymy jej w pracy która daje jej radość i spełnienie, w sytuacjach towarzyskich, które są frustrujące i niekomfortowe, i tu należą się Agnieszce Żak osobne gratulacje, bo to jest jakieś mistrzostwo niezręcznych dialogów, to co się tu dzieje. Aż mnie skręcało - a jednak nie straciłam sympatii do bohaterki, wręcz przeciwnie. Ellie jest ekstremalnie lubialna, kibicowałam jej przez cały tekst, i z dużą radością przyjęłam finał, który zasługuje na osobny akapit.
To kolejne - w ogóle częste i w tej antologii i chyba w tekstach publikowanych przez alpakę - nie wiem jak to nazwać, pocieszenie przez minimalizm? Wielkie problemy i kryzysy które pojawiają się w opowiadaniu nie zostają rozwiązane, bo nie do końca o nie chodzi. Nie ma fantazji o przecinaniu węzła gordyjskiego, jest taka o zmianie optyki i ważnych, często cichych rzeczach które dzieją się ludziom i między ludźmi. Kryzys pozostaje, ale coś co zmieniło się w ludziach pozwala się z nim mierzyć, żyć albo umierać. Nie stracić siebie, a rosnąć i może kiedyś rozkwitać.
Leży tu pewnie grubsza analiza, której nigdy nie napiszę, o tym jak w dobie katastrofy klimatycznej, która jest przede wszystkim wielowymiarowa i niepojmowalna, zwracamy się do wnętrza, bo to główne dostępne nam narzędzie, jak opowiadamy sobie o zadzierzganiu więzi, zmianach paradygmatu i otwieraniu się na swoją wrażliwszą stronę (patrz: Samuraj i poeta), bo strona niewrażliwa i nastawiona na proste działanie spod znaku akcja-reakcja chuja może.
Nie napiszę tej analizy, natomiast napiszę, że bardzo mi się ten trend podoba.
Antologię znajdziecie tu, czytajcie ją, jest dobra.